
About
To historia z miejsca, w którym drzwi zawsze stały otworem. Niestety, w grudniu 2001 roku przez te drzwi wszedł sam diabeł. Bestia dobrze znana wymiarowi sprawiedliwości, a jednak raz za razem pozostawiana na wolności, jakby w oczekiwaniu tego, co musiało nadejść – i stało się w nowozelandzkim klubie weteranów w Auckland…
William Dwane Bell, 24-letni recydywista z ponad setką wyroków, wtargnął do klubu RSA w Panmure. Uzbrojony w strzelbę ukrytą w futerale od gitary, zaatakował pracowników i członków klubu, brutalnie mordując trzy osoby i ciężko raniąc czwartą.
William Dwane Bell, 24-letni recydywista z ponad setką wyroków, wtargnął do klubu RSA w Panmure. Uzbrojony w strzelbę ukrytą w futerale od gitary, zaatakował pracowników i członków klubu, brutalnie mordując trzy osoby i ciężko raniąc czwartą.